Wojciech Wielądko - Kucharz doskonały. Kurtiak i Ley Wydawnictwo Artystyczne.

Druga polska książka kucharska (bonus – dwa przepisy!!!)

Wojciech Wielądko - Kucharz doskonały. Kurtiak i Ley Wydawnictwo Artystyczne.

Kontynuując temat kuchni staropolskiej, rozpoczęty na tym blogu, prezentujemy nasze wydanie Kucharza doskonałego Wojciecha Wielądki, historycznie drugiej zachowanej do naszych czasów, książki kucharskiej.

Wojciech Wincenty Wielądko, żyjący na przełomie XVIII i XIX w. był poetą, literatem, historykiem i heraldykiem. Nie był kucharzem, dlatego jego wydany w 1783 r.

Kucharz doskonały, pożyteczny dla zatrudniających się gospodarstwem. Okazując sposób poznawania, rozbierania i sporządzania różnego rodzaju mięsiwa, ryb, &c. przytym naukę daiąc przezorną o mocy, czyli wyśmienitości warzywa i ziół, oraz wyborze onych używania. Tudzież robienia wódek, likworów, syropów, ciast i cukrów. Z francuskiego przetłomaczony i wielą przydatkami pomnożony przez Woyciecha Wielądka

jest tłumaczeniem wydanej dwie dekady wcześniej, anonimowej, francuskiej książki La cuisinière bourgeoise, czyli Kucharka mieszczańska.


Potaź z dynią, czyli banią

Jak już wspomniano, Wielądko nie mógł, jak Stanisław Czerniecki, stworzyć książki kucharskiej na bazie własnych doświadczeń. Wybrał więc drogę tłumacza z języka francuskiego. Jednak tłumaczenie książki kucharskiej może stwarzać nietypowe problemy wynikające z różnic geograficznych, kulturowych, dostępności składników i ich nazw.

Wielądko wywiązał się z tego zadania znakomicie. Analogie do Compendium Ferculorum są nader oczywiste, w nazwach składników, dań, co dowodzi zarówno popularności pierwszej polskiej książki kucharskiej, jak i aktualności nazw potraw.

Kucharz doskonały daje rzadką okazję porównania dawniejszej kuchni potęgi kulinarnej, za jaką uchodzi Francja, lecz w wydaniu „mieszczańskim”, czyli powszechnym i dostępnym, z kuchnią staropolską. W dawnej Polsce czerpano szeroko z kultury i obyczajowości francuskiej, dlatego obserwacje różnic i podobieństw są bardzo interesujące.


Arkas, fazjan i gurka

Kucharz doskonały podzielony jest aż na szesnaście tematycznych rozdziałów. Książkę otwiera rozdział o potaziach, czyli o gęstych zupach, których nazwa pochodzi z francuskiego słowa potage. Słowo to obecne jest także, w formie potasz, potazie, w starszym Compendium Ferculorum.

Kolejne rozdziały to kunsztowne i niewątpliwie pracochłonne przepisy na dania z wołowiny, cielęciny i skopowiny, czyli mięsie z rzeźnych ras kóz. Wieprzowina i baranina są obecne, ale w niewielkiej ilości i wyraźnie mniej cenione, jako mięsa ciężkostrawne.

Dalsze rozdziały to również liczna ilość przepisów na dania z ptactwa domowego i drobiu folwarcznego, w szczególności z pulardy (młodej, specjalnie tuczonej kury), indyka, gęsi i kaczek.

Dziczyzna nie dorównuje miejscu w kuchni staropolskiej, będąc obecna w zasadzie wyłącznie w postaci dzikiego ptactwa oraz królików.

Ciekawie przedstawiają się dosyć obszerne rozdziały o daniach z ryb morskich i rzecznych. Kuchnia francuska, kraju posiadającego wiele rzek, wykorzystywała podobnie jak w Polsce bardzo dużą liczbę ryb słodkowodnych – łososie, jesiotry, szczupaki, liny, okonie… Oczywiście nie zabrakło przepisu na ślimaki.


Karczochy, karafioły i szparagi


Bardzo dużo miejsca poświęcone jest różnorodnym warzywom oraz daniom z jaj i śmietany. Są to smakowicie się prezentujące przepisy na, nazwalibyśmy dzisiaj, jajecznice i omlety z mnogością składników, jak sery, słonina, anchois, migdały, ale także na słodko – z czekulatą (czekoladą), cukrem, owocami i kawą.


Creme de la creme


Nie zabrakło francuskich deserów – pasztety na słono i słodko, naleśniki, pączki, komputy z jabłek i konfitury, biszkokty, marcepany i cukrowe ciasta, konfitury i marmelady.


Wojski kucharzy


Ciekawostką jest fakt, że Adam Mickiewicz użył tytułu Kucharz doskonały w opisie przygotowania uroczystego obiadu w Księdze XI Pana Tadeusza:

Wojski zebrał co prędzej z sąsiedztwa kucharzy;

Pięciu ich było; służą, on sam gospodarzy.

Jako kuchmistrz białym się fartuchem opasał,

Wdział szlafmycę, a ręce do łokciów zakasał;

W ręku ma plackę muszą, owad lada jaki

Odpędza wpadający chciwie na przysmaki;

Drugą ręką przetarte okulary włożył,

Dobył z zanadrza księgę, odwinął, otworzył.

Księga ta miała tytuł: Kucharz doskonały.

W niej spisane dokładnie wszystkie specyjały

Stołów polskich;

oraz opatrzył autorskim przypisem:

Książka to teraz bardzo rzadka, przed stu kilkudziesięcioma laty wydana przez Stanisława Czernieckiego

Oczywiście chodzi o książkę Compendium Ferculorum, z której nazwy potraw pojawiają się w innym miejscu Pana Tadeusza. Czyżby wieszcz pomylił pozycje? A może tytuł bardziej pasował mu do rymu w tym fragmencie? Możliwe też, że obydwie pozycje funkcjonowały ówcześnie jako jedność. Tym bardziej warto po nie sięgnąć.


Bonus

Poniżej prezentujemy dwa sprawdzone, ciekawe przepisy: na zupę dyniową na słodko z grzankami oraz deser, nazwany śmietanką Magdusi (Creme a la Madeleine) – wariant ikonicznego deseru Crème brûlée.

POTAŹ (zupa) Z DYNIĄ CZYLI BANIĄ
Według potrzeby wielości potaziu, weź więcej lub mniej dyni czyli bani, do kwarty (250ml) mleka, weźmiesz ćwierć dyni mniejszej; obierz z skóry, wyrzuć jąderka (gniazda nasienne z nasionami), pokraj dynię na małe kawałki, włóż w garnek nalany wodą, gotuj przez dwie godziny, aż się marmelada zrobi, i woda wygotuje się: włóż kawałek masła w wielkości jaja, trochę soli, zagotuj trochę. Potym wstaw (…) mleko, włóż cukru, ugotuj także, nalej tym mlekiem dynią (połącz mleko z ugotowaną dynią). Ułóż na półmisku bułkę krają (pokrojoną albo grzanki), (…) wylej potaziu i daj ciepło.

ŚMIETANA MAGDUSI
Wbij 4 jaja całe z szczubcią (szczyptą) mąki, trochą cytryny zielonej, kawałkiem cynamonu tłuczonego, kilką biszkoktami (biszkoptami) z migdałów gorzkich roztartych, pół łyżką wody pomarańczowej (świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego), kwartą (250ml) śmietany (słodkiej), pół ćwiercią funta cukru (ok 50g, 4 łyżki stołowe), solą jak ziarno grochu. Postaw (…) nad małym ogniem, wlej śmietanę: ugotowawszy (trochę, aby się białko jaja ścięło), posyp cukrem i uglasseruj (zrumień po wierzchu cukier, by powstała skorupka – dzisiaj można to zrobić palnikiem na gaz; Wielądko polecał użyć do tego rozgrzanej metalowej szpatułki).

Zachęcamy do wypróbowania!

Dodaj komentarz

Koszyk zakupów

0
image/svg+xml

Brak książek w koszyku

Kontynuuj zakupy